4. dzień mojej podróży po Hiszpanii: z Madrytu do Barcelony

Ostatni poranek w Madrycie spędziłem na spotkaniu z wolontariuszami, którzy bezinteresownie poświęcili swój czas, by pomagać innym, i którym jestem szczerze wdzięczny za ich zaangażowanie.

Papież podkreślił szybkość ich reakcji na prośbę o pomoc. „Każdy z was wniósł to, co mógł – swoje serca, ręce, pomysły, talenty i uśmiechy. Niech Bóg wynagrodzi wam to w sposób, jaki tylko On zna!”

Papież Leon wezwał wszystkich chrześcijan, by dzielili się zaczynem bezinteresowności ze wszystkimi ludźmi. Powiedział: „Bezinteresowność pełni rolę zaczynu, sprzyjając rozwojowi ludzkiego, etycznego i duchowego wymiaru społeczeństwa, a także stanowi cechę charakterystyczną «Miasta Bożego»”.

Rozpoczyna się druga część.

Około południa papież Leon dotarł do drugiego przystanku swojej podróży apostolskiej: Barcelony. A kiedy przybył do katedry Świętego Krzyża i św. Eulalii, rozpoczął modlitwę południową – po tym, jak wszyscy ludzie powitali go na ulicach.

Czerpiąc z zamiłowania do języków i ich znajomości, papież wygłosił homilię w języku katalońskim i hiszpańskim, zachęcając wszystkich do refleksji nad symboliką Oblubienicy i Ciała. Podkreślił, że wspólnota katolicka w Barcelonie, bogata w różnorodne dary, charyzmaty i indywidualne historie, stanowi odzwierciedlenie obrazu Oblubienicy.

Wszyscy zaś jesteśmy zjednoczeni w jednym Ciele Chrystusa. Podobnie jak w ciele fizycznym, „są członki, które wykazują większą siłę, a inne, które posiadają mniejszą siłę”. W Kościele niektórzy są bardziej widoczni w swojej pracy, inni pozostają w cieniu.

W odpowiedzi wezwał wszystkich, by uczynili jedność swoim priorytetem. „W jedności tkwi nasza siła; to Duch nas jednoczy”.

„Jesteśmy stworzeni dla nieskończoności”.

Podczas pierwszego wieczoru w Barcelonie papież Leon spotkał się z młodzieżą na Stadionie Olimpijskim im. Lluísa Companysa, gdzie wysłuchał trzech świadectw dotyczących nawrócenia, zdrowia psychicznego, przemocy i cierpienia.

Następnie papież poświęcił czas na udzielenie odpowiedzi na każde z ich pytań.

Papież Leon podkreślił w rozmowie z Ferranem, że „jesteśmy stworzeni dla nieskończoności. Dlatego każdy skończony horyzont, każde osiągnięcie, każdy krok – choć mogą przynosić nam satysfakcję – popychają nas naprzód i zachęcają do kontynuowania poszukiwań”.

Wezwał Ferrana i wszystkich innych młodych ludzi do refleksji nad sobą, do opierania się presji życia w tak szybkim tempie.

Papież Leon w odpowiedzi na wyznanie Carminy, która opowiedziała o swojej depresji, podkreślił: „To znak, że w pewnym rozumieniu postępu tkwi zasadnicza wada, która nakłada na jednostki presję, oczekiwania i napięcia, które zakłócają zdrową równowagę”. Powiedział jej: „Szukaj pociechy w Męce Chrystusa w tych mrocznych chwilach”.

Młodzież słuchająca słów papieża Leona na stadionie olimpijskim im. Lluísa Companysa w Barcelonie (@Vatican Media) Młodzież słuchająca słów papieża Leona na stadionie olimpijskim im. Lluísa Companysa w Barcelonie (@Vatican Media)

W rozmowie z Cecilią, która przeżyła przemoc domową, uzależnienie i rozpad rodziny, papież poruszył temat przebaczenia. Powiedział: „Musimy nauczyć się postrzegać przebaczenie – to potężne lekarstwo na zło, które leczy nasze wewnętrzne rany – jako część procesu i drogi”.

Poddajcie się szczerej refleksji nad sobą”.

W homilii wygłoszonej po rozmowie z młodzieżą papież przyjrzał się współczesnej Hiszpanii i poprosił wszystkich, by szczerze zastanowili się nad wielkimi problemami dzisiejszego świata, takimi jak ubóstwo, podziały społeczne i przemiany kulturowe, oraz by pomyśleli o przyszłości, którą chcieliby wspólnie stworzyć.

Papież stwierdził, że „ten kraj może przyjąć wszystkich, gdzie szanuje się godność każdej osoby i gdzie każdy jest przyjmowany ze względu na swoją prawdziwą tożsamość”.